Wszyscy znamy ludzi, którym niczego nie brakuje, a jednak nie są szczęśliwi, bo chcą czegoś innego, albo chcą jeszcze więcej. Są też tacy, którym szczęście nie sprzyja, a jednak są szczęśliwi. Promienieją szczęściem, a my jesteśmy zaskoczeni. Jak to się dzieje?

Przez kilka ostatnich dni uważnie obserwowałam siebie samą w obliczu codziennych trudności związanych z obecną sytuacją na świecie: moja działalność warsztatowa w zamrożeniu, społeczny dystans, zamknięte parki i place zabaw, maseczki ochronne, synek, który prosi, abyśmy zatrzymali się przy plakacie kliniki dentystycznej dla najmłodszych, bo „chce iść do dzieci”, niepewność jutra, kończąc na lęku o zdrowie moje i moich najbliższych.

A jednak nie dałam i nie daję się porwać tym obawom. Dzięki codziennej praktyce medytacji uważności czuję się wypoczęta, zrównoważona, zaangażowana, a w prowadzonym przeze mnie dzienniku dość często zaczęło pojawiać się stwierdzenie, że „jestem szczęściarą”. I nie chodzi tu o pozytywne myślenie, a o poczucie spełnienia, które przejawia się w ciele i umyśle, nawet w obliczu trudnych, wymagających, czasami smutnych i przerażających okoliczności. Bo z takimi większość z nas się teraz mierzy.

Jak to możliwe? Zamiast wymieniania korzyści z medytowania, chciałabym podzielić się z Tobą czymś, co wzmocniłam w mojej regularnej praktyce kilka tygodni temu. Chodzi o intencjonalne docenianie każdej chwili życia, niezależnie od tego, jaka jest (może być nieprzyjemna i trudna), gdyż to właśnie ta pojedyncza chwila jest wszystkim, co TERAZ mamy i wdzięczność za ten dar może być kluczem do szczęścia.

Wszyscy znamy ludzi, którym niczego nie brakuje, a jednak nie są szczęśliwi, bo chcą czegoś innego, albo chcą jeszcze więcej. Są też tacy, którym szczęście nie sprzyja, a jednak są szczęśliwi. Promienieją szczęściem, a my jesteśmy zaskoczeni. Jak to się dzieje? Moim zdaniem odpowiedzią może być właśnie wdzięczność. Osoby te celebrują i doceniają życie, świętują każdą chwilę, niezależnie od tego, jaka jest.

„To nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, to wdzięczność czyni nas szczęśliwymi.” – David Steindl-Rast

Pojawia się pytanie: w jaki sposób moglibyśmy rozbudzić w sobie uczucie wdzięczności za każdy dany nam moment życia? Jak żyć z wdzięcznością?

Narzędzie jest bardzo proste, aczkolwiek niekoniecznie łatwe do zastosowania. Dlaczego? Ponieważ będzie to wymagać od Ciebie zmiany Twoich utartych nawyków mentalnych, zachowania, działania czy nawet sposobu, w jaki się wyrażasz. Może się też okazać, że bez pewnej dozy uważności oraz cierpliwości będzie Ci trudno zostać z tą praktyką na dłużej. Jeśli jednak uda Ci się wytrwać, bazując na moim doświadczeniu, efekty mogą być widoczne już nawet po 2 tygodniach praktyki. Zaczynamy?

Pierwszy krok: STOP! Zatrzymaj się. To może być dosłownie minuta, 30 sekund, jednak zrób ten krok ku temu, aby naprawdę się zatrzymać. Znieruchomieć. Weź jeden (chociaż jeden) świadomy oddech. Pierwszy krok masz właśnie za sobą.

Drugi krok: POCZUJ! Oddech Cię już prowadzi, zakotwiczył Cię w bieżącym momencie. Teraz rozejrzyj się naokoło. Co widzisz? Co czujesz w ciele? Albo inaczej: co czujesz na ciele? Na skórze? Pod stopami? W dłoniach? Jak pachnie ta chwila? A jak smakuje? Jak ta chwila brzmi? Co słyszysz? Pozwól doświadczyć sobie całego zmysłowego koktajlu tego bieżącego momentu. To może być ten przysłowiowy ułamek sekundy. Nie chodzi tutaj o to, abyś planował taki moment w ciągu dnia. Pozwól sobie na zauważanie takich chwil zupełnie spontanicznie. Łagodnie trenuj i delektuj się.

Trzeci krok: (NIE) DZIAŁAJ! Zatrzymałeś się, jesteś świadomy tego, że oddychasz i odczuwasz z uważnością bieżącą chwilę. To już bardzo dużo. Ostatni brakujący element to pytanie do siebie samego: jak mogę wykorzystać ten dar, który właśnie otrzymałem? Ten bieżący moment mojego życia, który TERAZ mam. Być może akurat ogrzewasz twarz w promieniach wiosennego słońca, a może buzują w Tobie trudne emocje, czujesz się wyczerpany, sfrustrowany i smutny? To jest wciąż ten moment Twojego życia, który został Ci podarowany zupełnie bezinteresownie. Możesz na początku podziękować. Wystarczy właśnie to jedno proste słowo: dziękuję! To powinno wytrącić Twój umysł z utartych kolein, w które być może masz zwyczaj wpadać, dając się porwać lękom, obawom, co w efekcie może utrzymywać Cię w stanie chronicznego stresu. A następnie działaj mądrze, rozmyślnie. A może najlepszym rozwiązaniem będzie nie działać. Pozostać w zatrzymaniu. Takie zatrzymanie może potrwać kilka chwil, a może potrwać kilka tygodni. Obserwuj i cokolwiek się wydarza, nieustannie dziękuj, za każdą chwilę życia.

Rób notatki mentalne, łap uważne i przepełnione wdzięcznością chwile jak najczęściej. Możesz zapisywać swoje chwile wdzięczności w dzienniku. Badania mówią (Seligmann), że notowanie przed snem nawet już tylko 3 dobrych rzeczy, jakich doświadczyło się w ciągu dnia, może prowadzić do odczuwania korzyści płynących z tej praktyki oraz dzielenia się wdzięcznością z innymi.

Na koniec warto zadać sobie pytanie: czy można być wdzięcznym za wszystko? Oczywiście, że nie, na przykład ciężko być wdzięcznym, kiedy doświadczamy agresji lub gdy stracimy bliską nam osobę. Nie można być wdzięcznym za wszystko, jednak można czuć wdzięczność w danej chwili życia. Możemy przemyśleć, co daje nam dana okoliczność i wykorzystać tę okazję, nawet jeśli życie stawia nas przed czymś, co jest bardzo trudne.

Jak ze wszystkim, bez praktyki nie będzie efektów. Na sam koniec zostawiam Cię z cytatem, który usłyszałam wiele miesięcy temu i od tamtego czasu jest on dla mnie niesłabnącą inspiracją w odnawianiu i wzmacnianiu praktyki wdzięczności.

“Wdzięczność to mięsień. Im więcej chodzisz na siłownię celebrowania swojego szczęścia, tym silniejszy będzie twój wewnętrzny mięsień wdzięczności.” – Robin Sharma

Autorka: Barbara Świderska, certyfikowana nauczycielka Mindfulness, współpracująca z Polskim Instytutem Mindfulness. W Vertimed+ prowadzi cyklicznie treningi uważności. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy do kontaktu z Basią: barbara.swiderska@polim.pl, 509 194 197.

Zdjęcie pochodzi z prywatnego archiwum autorki.

close
Potrzebujesz więcej
informacji?
Oddzwonię do Ciebie!


* Twój numer telefonu nie będzie wykorzystany w celach marketingowych
lub przekazany dalej. Wyłącznie oddzwaniamy na podany numer telefonu.
Zostaw numer
oddzwonimy!
Rejestracja
Wyślij zapytanie
na interesujący Cię temat...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Vertimed, Bronikowskiego 55, 02-796 Warszawa w celach marketingowych oraz dla prawidłowej realizacji usługi "umów wizytę".