Nowoczesna „Matka Polka”

Instagram i kolorowa prasa pełne są idealnych matek z uroczymi córeczkami i odnoszącymi sukcesy tatusiami. Kochana mama tydzień po porodzie wciska się w rozmiar „s”, a jej malec zupełnie nie płacze w nocy. Wspaniały tata wykąpie i przewinie niemowlaka, a w między czasie sprawdzi notowanie spółek na giełdzie. Ot, takie idealne życie trzydziestolatków z idealnymi dziećmi. Oglądając konta fit bloggerek wydaje się, że dzieci nie ząbkują, od drugiego dnia życia jedzą warzywa i owoce, a znalezienie godziny czasu na ćwiczenia to banał. Oczywiście wstając rano z łóżka wyglądasz jak milion dolarów, a Twój facet nadal wspomina nieprzespaną noc bynajmniej nie z powodu budzącego się potomka.

Dwa miesiące po porodzie jesteś gwiazdą na siłowni, bez problemu łączysz obowiązki świeżo upieczonej mamy i bizneswoman, bo przecież urlop macierzyński to nie jest przymus. Znajomi na Twój widok wpadają zachwyt, a Ty myślisz ile jeszcze jest do zrobienia.

Po kolejnej nieprzespanej nocy nadal potrafisz zmusić się do zrobienia perfekcyjnego makijażu i czule uśmiechać się do partnera. Niestety idylla dobiega końca wraz z końcem Twoich sił. W domu zaczyna się zadawanie pytań : „Dlaczego jesteś zła?”, „Czy coś się stało?”. I nagle zdajesz sobie sprawę, że bycie matką, szefową i żoną jednocześnie nie jest takie łatwe. Ba, jest trudniejsze niż sądziłaś bo chciałaś być supermenką, tak jak koleżanka Ania z Instagrama.

Nasuwa się na myśl określenie „Matka Polka”. Do niedawna obraźliwe, używane nieco z pogardą, a dziś jakby trochę zmodernizowane, nawet modne. „Matka Polka” to instytucja do czytania bajek, mieszania w garnkach i robienia dużych interesów jeszcze na porodówce.

Kobiety nie dajmy się zwariować! Mamy prawo do nieumalowanych paznokci i brudnej podłogi. Świat nie skończy się na stercie brudnych talerzy, ale załamie się jeśli o siebie nie zadbamy. Zdrowie jest jedno i trzeba je szanować. Czasami łatwiej jest porozmawiać z terapeutą niż przyjaciółką, która od parsknie, że i tak nie masz na co narzekać. Zastanów się czy z taką samą regularnością jaką uczęszczasz na manicure odwiedzasz ginekologa? I może zamiast setny raz pakować walizki dla niewdzięcznego męża warto spróbować pogadać o problemach podczas terapii dla par ?

Tak jak Ty troszczysz się o swoją rodzinę tak nam pozwól zadbać o Ciebie i Twoich bliskich.
Zaufaj naszemu doświadczeniu i opowiedz o swoich problemach.

close
Potrzebujesz więcej
informacji?
Oddzwonię do Ciebie!


* Twój numer telefonu nie będzie wykorzystany w celach marketingowych
lub przekazany dalej. Wyłącznie oddzwaniamy na podany numer telefonu.
Zostaw numer
oddzwonimy!
Rejestracja
Wyślij zapytanie
na interesujący Cię temat...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Vertimed, Bronikowskiego 55, 02-796 Warszawa w celach marketingowych oraz dla prawidłowej realizacji usługi "umów wizytę".